- Szczegóły
- Odsłony: 3136
Gangrena zżera nasz kraj. Dopiero co pisaliśmy o „Polskim Układzie Zamkniętym”, a tu okazuje się, że „państwo faktycznie nie istnieje”. Tak przynajmniej twierdzi niejaki Sienkiewicz, uchodzący za szefa MSW. A on chyba wie najlepiej, bo ma dostęp do informacji od służb „specjalnej troski”. Natomiast były minister finansów Balcerowicz ocenia obecny stan państwa dosadniej bo podkreślił, że "ujawnione działania szefów NBP i MSW zbliżają nas do standardów republiki bananowej”.
Szanowny czytelniku! Czytając uważnie nasze teksty w cyklu „Nasze małe ambergold…” zdołałeś wyciągnąć najważniejszy dla nas wniosek : „ Polska jest w totalnym rozkładzie”. Cykl ten ukazuje się od ponad dwudziestu miesięcy i przez ten czas podajemy przykłady bezhołowia i „nierządu”. Teraz kiedy upubliczniono nagrania z nielegalnych podsłuchów wiadomo dlaczego tacy Matusiewicze, Sekuły czy Godlewscy funkcjonują. Teraz wiadomo dlaczego nie zajmują się nimi służby odpowiedzialne za zwalczanie korupcji i nadużyć. A jak już „muszą” się zająć to sprawdzą, przebadają, wydadzą oświadczenie i jest z tego wielkie gó..o. No chyba, że jest przyzwolenie polityczne tak, jak w wypadku prezesa Kolei Śląskich czy prezesa wodociągów wojewódzkich, których chciano nawet aresztować.
- Szczegóły
- Odsłony: 3040
Wcale niemało , bo co najmniej 1 milion złotych wydał prezes Godlewski przez ostatnie 2 lata, by promować Park i jego nową nazwę, choć tak naprawdę Park tego nie potrzebuje. Ale co tam, jeżeli przy okazji można wypromować siebie na bilbordach i dać zarobić „swojakom”. Jednym z „rewelacyjnych” pomysłów w ramach kampanii promocyjnej było ustawienie przy wszystkich wejściach do Parku masztów, a na nich flag, częściowo zmienianych w zależności od pory roku. Niestety, te pierwotnie w kolorze zielonym, które wskazują z jakim wejściem do Parku mamy do czynienia, wiszą bez przerwy od dłuższego czasu. A czas zrobił swoje, flagi są brudne i spłowiałe i zamiast promować Park wskazują na niechlujstwo gospodarza.
Przydało by się flagom i szefowi marketingu odpowiedzialnemu za ten stan rzeczy - pranie.
- Szczegóły
- Odsłony: 3168
No i znowu zwyciężyła głupota. Zastanawiamy się co kieruje wyborcami, którzy na co dzień trafnie oceniają poczynania miernych polityków, a przy urnach głosują po staremu. Dziwimy się, że wyborcy dysponując praktycznie nieograniczonymi źródłami informacji nie interesują się działalnością osób, które później mają nas reprezentować w tym wypadku w Parlamencie Europejskim. Fakt, że jedyna słuszna siła narodu w minionych wyborach straciła sześciu europosłów jest może dobrym prognostykiem na wybory samorządowe i wybory do sejmu. Wybory samorządowe interesują nas szczególnie, gdyż odsunięcie platformy od rządzenia województwem to wywalenie na zbity pysk słońca parku. Myślimy , że jego los jest i tak przesądzony. Być może jakiś mądrzejszy dygnitarz partyjny uprze się i Godlewski poleci. Prezesowi ostatnio „karta nie idzie”. Tak chciał się przypodobać Buzkowi i Olbrychtowi organizując Kongres Seniora, a tu kicha. „Pech” chciał, że hala „Kapelusz” jest w rozsypce. Kongres odbył się w kameralnych warunkach. Wstyd nam było kiedy przechadzający się al. Ziętka uczestnicy kongresu głośno komentowali kupy gruzu przy remontowanych fontannach oraz nieskoszoną trawę, sięgającą miejscami do pasa. U nas to jednak normalne, że w niedzielę gruzu się nie sprząta. A trawa przecież musi rosnąć. „Sorki, taki mamy klimat”.
- Szczegóły
- Odsłony: 3007
No i udało się! Jeszcze w czwartek padało , a w piątek jakby na zamówienie poprawiła się pogoda i zgodnie ze scenariuszem wystartowała impreza „Spotkajmy się pod topolą” na placu Mickiewicza w Chorzowie II w ramach Święta Młodego Chorzowianina. Inspiracją dla zorganizowania spotkania było uratowanie drzewa przed wycięciem i nadanie uratowanej topoli kanadyjskiej imienia BARBARA. Na piknik stawiły się dzieci z okolicy placu, a te najmłodsze z rodzicami i opiekunami. Zabawy i radości było co niemiara, choć piknik miał charakter wybitnie ekologiczny. Najpierw dzieci poznały historię uratowania przed ścięciem topoli kanadyjskiej na placu Mickiewicza, potem usłyszały o wpływie tak dużych drzew na środowisko i potrzebie ochrony drzew w mieście, poznały wymiary uratowanego drzewa – wysokość 31 metrów , szerokość korony ok. 21 metrów, a na następnie dzieci zmierzyły fachowo tj. na wysokości 130 cm –obwód drzewa. Jakież było zdziwienie dzieci, kiedy okazało się, że obwód wyniósł aż 440 cm! Na końcu - topoli nadano imię Barbara, co zaznaczono zawieszeniem na drzewie odpowiedniego napisu. Następnie dzieci obejrzały widowisko o tematyce ekologicznej związane również z segregacją śmieci oraz odbył się konkurs z czytania wierszy. W przerwie pomiędzy widowiskami czterdzieścioro dzieci wzięło udział w konkursie rysunkowym, podczas którego rysowały topolę lub inne bajkowe drzewa. Prace były piękne. Wszystkie dzieci otrzymały upominki, nagrody , a także poczęstunek: owoce, pączki, ciasto murzynek, cukierki. Był także chleb ze smalcem, który wcinały nie tylko dzieci, ale także dorośli. Dobrą zabawę zapewniała także dobra muzyka i taniec.
Obiecaliśmy dzieciom wrócić na Plac Mickiewicza z kolejnym piknikiem w przyszłym roku.
Przy okazji chcieliśmy skierować podziękowania za udostępnienie i montaż sceny i namiotów Chorzowskiemu Centrum Kultury i MOSiR-owi w Chorzowie.
- Szczegóły
- Odsłony: 2841
Drzewa absorbują toksyczne gazy i metale ciężkie emitowane przez spaliny samochodowe. Ponadto w mieście regulują temperaturę i wilgotność powietrza, tłumią hałas i mają korzystny wpływ na naszą psychikę. Nie zapominajmy również o tym, że zieleń miejska to oaza przyrody, to dzięki dużym drzewom gniazdować może wiele gatunków ptaków, drzewa dają im schronienie i odpowiednią bazę pokarmową. Drzewa mają również niezaprzeczalny wpływ na estetykę miasta. Parki i skwery są miejscem rekreacji i wypoczynku dla mieszkańców. Prof. Hereźniak szacuje, że jeden stuletni buk produkuje 1,7 kg tlenu na godzinę, co daje w sezonie wegetacyjnym 3500 kg na rok. Jest to ilość potrzebna dla około 10 osób. Prof. Hereźniak zwraca również uwagę, iż jedno 100-letnie drzewo potrafi zrównoważyć aż 1700 drzew 10-letnich.
Topola kanadyjska rosnąca na Placu Mickiewicza w Chorzowie to drzewo należące do rodziny najwyższych i najbardziej okazałych drzew w Europie. Liczy ona ok. 80 lat, obwód jej pnia wynosi ponad 4m, ogromnych rozmiarów korona sięga aż 8 piętra. To prawdziwa fabryka tlenu! Niestety jesienią ubiegłego roku drzewo zostało przeznaczone do wycięcia ze względów bezpieczeństwa z powodu konaru, który odłamał się z jej korony.