Ze zdumieniem odebraliśmy wypowiedzi marszałka Matusiewicza w Dzienniku Zachodnim, który zachwycony jest działalnością obecnego zarządu Parku, który to zarząd „nie boi się podejmować kontrowersyjnych, niepopularnych decyzji; cechuje się odwagą, ale i skutecznością”.

 

My widzimy zupełnie coś innego i nikt nas nie przekona, że zarząd dobrze gospodaruje publicznym majątkiem, jakim jest Park i znajdujące się w nim obiekty. Oto 2 przykłady.

 Fala w ruinie  Byliśmy ostatnio na Fali i to co zobaczyliśmy przerosło nasze najśmielsze wyobrażenia. Na kilka dni przed wakacjami ten wspaniały niegdyś obiekt przedstawia kompletną ruinę.  Baseny, szatnie, prysznice i inne obiekty nie były przez lata solidnie remontowane, a tylko łatane. Tymczasem pieniądze, nasze społeczne wydaje się na chore pomysły zarządów Parku. Wcześniej np. na zakup wieży swobodnego spadania  za 3 mln zł - po jednym sezonie złomu; dziś  pomysł prezesa np. na zmianę nazwy Parku i kampanię promocyjną tym związaną (reklamy tramwajach ,autobusach, plakaty itp.). A wszystko to za jedyne 600tys. zł, za które można było doprowadzić do europejskich standardów szatnie i prysznice  na Fali i uzupełnić kafle w  basenie ze zjeżdżalnią.

Zieleń na Fali to  dziś metrowej wysokości chwasty wyrastające w każdym możliwym miejscu, na schodach, przy murku, na widowni. Gdzie gospodarz tego obiektu? Czy utrzymanie zieleni  na kąpielisku to koszt przerastający możliwości spółki?

 Skate Park   Skate park przeniesiony na Falę przez poprzedniego prezesa, by nie przeszkadzał gościom  Marysinego Dworu – dzisiaj  za przyzwoleniem obecnego zarządu  to przykład jak młodzi ludzie nie powinni spędzać wolnego czasu.

Usytuowany poza widokiem publicznym obiekt  stał się miejscem „ spotkań" przy piwie i innym alkoholu ( i nie tylko) bardzo młodych ludzi, którzy pozbawieni nadzoru wpadają w nałogi i tworzą środowisko patologiczne.

Dziwi nas, że policja tam nie zagląda, ochrona niestety nie radzi sobie z tym zjawiskiem.

Gdyby  był tam monitoring, o którym już poprzedni prezes wspominał można by zminimalizować wandalizm  w Parku  i inne chuligańskie zjawiska. Na to niestety brakuje pieniędzy.

Warto  wspomnieć, że są plany powrotu skate parku koło kanału regatowego, co ma kosztować ok.1 miliona zł. Kiedy? Nie wiadomo.