Opracowując kolejne odcinki serii zastanawiamy się : Co musi się stać, by ktoś w końcu zrobił porządek z naszym parkowym ulubieńcem? Wielokrotnie pisaliśmy, że pan prezes „chwytając wszystkie sroki za ogon” tak naprawdę niewiele robi. Kiedyś jako Przewodniczący Rady Miasta Katowice mógł faktycznie sprawować władzę w mieście. Teraz jako zwykły radny niewiele robi. Otóż okazuje się, że ma on chyba „piasek w rękawach”. Stowarzyszenie Aktywności Obywatelskiej „Bona Fides” przedstawiło ranking katowickich radnych pod względem zapracowania. Nasz ulubieniec zajął w nim 20 miejsce. Potwierdzeniem lenistwa „Słońca parku” jest sondaż Gazety Wyborczej. I co? I nokaut!!! „Wyniki sondażu są miażdżące dla kandydata PO Arkadiusza Godlewskiego. W 2010 roku zdobył w wyborach ponad 34 proc. głosów. Dziś chce na niego głosować tylko 6 proc. ankietowanych. - Nie wykorzystał szansy, jaką była funkcja przewodniczącego rady miasta.” ( GW).
Wynika z tego, że jesteśmy mistrzami w ocenie pracy decydentów. Zastrzegamy jednak, że nie do końca wierzymy wszelkim sondażom. Jak już wcześniej pisaliśmy „Słońce Peru” skupił wokół swojej osoby sztab ludzi, którzy mają tak manipulować informacją, w tym sondażami, by społeczeństwo dostało sraczki na myśl, że PiS już się zbliża. Myślimy, że to odpowiednio ustawiane media uaktywniają Antosia z „obłędem w oczach”, efektem czego huśtawka sondażowa. Antoś jest sondaże Pis w dół, Antosia nie ma Pisowi rośnie. A naród głupieje. Nasz ulubieniec (czyt. prezes) chce naśladować „Słońce Peru”. Wydaje swoją gazetkę, publikuje w Dzienniku Zachodnim, prowadzi blog. Przedstawia siebie jako „zbawcę” parku. „Jestem niezmiernie zadowolony, że mogę wraz z zespołem uczestniczyć w przedsięwzięciach, które realizowane są tak naprawdę raz na pokolenie”(blog Godlewski).
Zaraz się popłaczemy nad „pracowitością” parkowej mrówki. Pomóc tutaj może tylko dr Grünstein z „Dzielnego wojaka Szwejka” z jego niezastąpioną podwójną lewatywą.
Pan prezes przekonany o swoim geniuszu brnie jednak dalej. Panująca opinia nie przeszkadza mu  wygłaszać swoich „mądrych” sądów dotyczących różnych miejskich zamierzeń. Żeby opinie wyrażać, trzeba się najpierw wykazać. Teraz chce burzyć Centrum Kultury Katowice, czyli tzw „Pałac grudniowy” zwany również „k…m dołkiem”. Oj jakie to parkowe! Burzyć, likwidować, zwalniać.
       Kiedyś, w jednym z artykułów pytaliśmy: Czy w parku jest korupcja? Teraz wiemy, że jest. Wiemy to pośrednio od samego rzecznika. Potwierdził on, że na rzecz parku pracuje „specjalista”, który wydał korzystną dla prezesa parku opinię w toczącym się postępowaniu w sprawie nielegalnej wycinki drzew. To jest taki parkowy program „Praca za opinię”. Innym przykładem jest powierzenie sprzątania parku spółce podległej Prezydentowi Siemianowic Śl. Jackowi Guzemu. Dla niezorientowanych informujemy, że pan Jacek Guzy zasiadał wówczas w Radzie Nadzorczej WPKiW SA. Uprzedzając pytanie, my w przypadki nie wierzymy. Uważamy, że jest to przejaw korupcji. „Damy ci sprzątanie w parku, ale na posiedzeniach RN siedź cicho”.