Po raz kolejny biedne słońce parku „strzeliło sobie w kolano”. W bestialskiej walce prezesa z dzierżawcami na placu boju pozostała „budka Fariona”. Pan prezes wymyśla coraz to różne powody dla których budka powinna zniknąć z powierzchni ziemi. Tym razem próbował wykorzystać opinię Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Chorzowie. W  toku prowadzonych czynności „urzędnicy niezbyt uważnie spojrzeli na mapę” ( UM Chorzów) i w efekcie uznano teren na którym stoi budka jako „zalewowy”. Rzecznik urzędu opowiada coś o niedokładnych mapach. Panie Prezydencie Kotala mimo pewnych uwag darzymy Pana szacunkiem i życzymy samych sukcesów. Prosimy, by nie dał się Pan wmanewrować w kombinacje słońca parku. Bo co? Bo za słońcem parku stoi BOT-ox?  Za chwilę przyjdzie „fala wyborcza” i zmyje za sprawą Ślązaków tych kombinatorów. Już sprawa nielegalnej wycinki drzew w parku powinna Panu dać do myślenia. Jesteśmy pewni, że pańscy podwładni zdali relację z rozprawy administracyjnej. To co wyczyniał pełnomocnik parku i „pożal się Boże” ich biegły to cios w Pana i to pośrednio wymierzony przez Godlewskiego! Zwracaliśmy już nieraz naszym czytelnikom na różnej maści krętactwa   i matactwa słońca parku. Teraz okazuje się,

że prezes za wszelka cenę chce wyślizgać się z odpowiedzialności za dopuszczenie do nielegalnej wycinki drzew. Raz w kwestii nielegalnej wycinki mu się udało, kiedy to znikniecie wyciętego drewna tłumaczył działaniem złodziei. Tutaj drobna dygresja. Według pana prezesa w Polsce złodziej kradnący drewno, sprząta po sobie, a gałęzie spala w ognisku.
      Teraz prezes zaczyna ponownie kombinować ze złodziejami, którzy są nieznani. Powiadamia Policję, że komisja źle oceniła, źle policzyła, a drewno skradli złodzieje. To dziwne, ze pan prezes jako sprawców nie wskazał „złego ducha”, albo Boruty, który machnął ogonem i drzewa zniknęły. To, że nas pan prezes traktuje jako ekoterrorystów wiadomo nie od dziś. Niedopuszczalne jest traktowanie specjalistów z Urzędu Miasta Chorzów czy Klubu Gaja jako dyletantów. Jak pokazuje życie,  nielegalna wycinka, nielegalnej wycince nie równa. W powiecie będzińskim również doszło do nielegalnej wycinki. Ktoś napisał do RIO. Ci powiadomili Prokuraturę Rejonową w Będzinie. W Komendzie Wojewódzkiej w Katowicach powstał specjalny zespół do wyjaśnienia okoliczności popełnionego przestępstwa. Ciekawe kiedy Wydział Ds. Przestępczości Gospodarczej KWP Katowice zajmie się parkowymi przekrętami?
     A kombinacjom prezesa nie ma końca. Długo zastanawialiśmy się nad tym dlaczego majowa wystawa kwiatów, której nieodłącznym elementem był kiermasz kwiatów i wszelkiej innej roślinności ozdobnej odbyła się w innym miejscu. Zagadkę rozwiązał jeden z naszych czytelników, który ostatnio zwrócił uwagę na „wioskę rybacką”. Okazuje się, że zarząd parku pozwolił jej właścicielowi na dalsze powiększenie powierzchni dzierżawy.
    A teraz coś na deser. Wszyscy nasi wierni czytelnicy oraz obserwatorzy parkowej codzienności są zorientowani co do drugiego Kongresu „Obywatel Senior”. W ubiegłym roku poświęciliśmy działaniom słońca parku w tym temacie wiele uwagi. Myśleliśmy, że prezesunio wymyślił całą tą szopkę, by poprawić swoje notowania u lokalnej społeczności.
      Zapowiadał wielki sukces, którego zwieńczeniem miało być  uczestnictwo w kongresie  najważniejszej osoby  w państwie. My pomijając wszelkie animozje w kongresie wzięliśmy udział i możemy tak na marginesie stwierdzić, że  prezes niewiele wskórał. Jeżeli zmieniła się opinia o tym panu to jedynie na gorsze ( ton na forach nadają przeciwnicy). Bezgraniczne było nasze zdziwienie, kiedy na stronie Urzędu Marszałkowskiego znaleźliśmy informację o uczestnikach tegorocznego, drugiego Kongresu „Obywatel Senior”, wśród których jest Pani Irena Lipowicz – Rzecznik Praw Obywatelskich i jak dalej czytamy „jednocześnie pomysłodawczyni i inspiratorka  Kongresu Obywatel Senior”.
A więc okazuje się, że pan prezes to taki szaraczek, a nie very impartant person.