Przepisy Lex Szyszko to skandal, który zapewne dopiero po czasie pokaże w czyim interesie zostały one uchwalone i sprawiedliwie osądzone. Bo nie w interesie społecznym. W krótkim czasie doszło do masowej wycinki drzew, które nie tylko w miastach stanowią ważną, nieocenioną rolę w kształtowaniu jakości środowiska.
   Na tym tle zorganizowana w pierwszym dniu wiosny przez prezydenta M. Chorzów Andrzeja Kotalę akcja "Drzewo Plus" mogłaby cieszyć gdyby nie to, że do posadzenia  3 klonów na Placu Hutników w Chorzowie zebrało się siedmiu partyjnych przyjaciół: prezydent A. Kotala, z-ca prezydenta M. Michalik, marszałek woj. śląskiego W. Saługa, posłowie B. Budka i Marek Wójcik i senator L. Piechota.

"Impreza" miała charakter typowo pijarowy dla Platformy Obywatelskiej. Żadne ze stowarzyszeń zajmujących się ochroną zieleni nie zostało na tą imprezę zaproszone, w tym także stowarzyszenie NASZ PARK.
   I dobrze, że nas tam nie było. Uczestnicy imprezy bowiem, którzy już wcześniej mając mandat i możliwości działania na rzecz przyrody i ochrony drzew, do tego się nie przyczyniali. Za prezesury A. Kotali w Parku WPKiW wycięto ok. 6 tysięcy drzew. Za nielegalną wycinkę 280 drzew w Parku w roku 2013 w czasie, gdy prezesem był A. Godlewski żaden z marszałków woj.śląskiego nie potępił tego procederu; dotyczy to także wieloletniego członka rady nadzorczej WPKiW SA – M. Michalika. Jeśli dodać do tego fakt, że prezydent m. Chorzów odmówił nam dalszego sprawowania opieki nad ponad 80-letnią topolą kanadyjską na Placu Mickiewicza, a jego urzędnik wystąpił z wnioskiem o wycięcie drzewa zamiast zaproponować nadaćnie mu statusu pomnika przyrody - to hipokryzja w wydaniu rządzących sięga nieba.
Ps. Po raz kolejny udało się Stowarzyszeniu NASZ PARK uratować drzewo przed wycięciem, gdyż wykonalismy ekspertyzę dendrologiczną oraz zainteresować sprawą Wojewódzki Urząd Ochrony Środowiska.