01
01
Nasz park ? zobacz
02
02
Koniec Elki zobacz
03
03
(Nie) Wesołe Miasteczko zobacz
04
04
I co dalej z parkiem? zobacz

Hipokryzja prezydenta A.Kotali i jego partyjnych przyjaciół

Drukuj
Opublikowano Super User

 

    Przepisy Lex Szyszko to skandal, który zapewne dopiero po czasie pokaże w czyim interesie zostały one uchwalone i sprawiedliwie osądzone. Bo nie w interesie społecznym. W krótkim czasie doszło do masowej wycinki drzew, które nie tylko w miastach stanowią ważną , nieocenioną rolę w kształtowaniu jakości środowiska.
  
Na tym tle zorganizowana w pierwszym dniu wiosny przez prezydenta M. Chorzów Andrzeja Kotalę akcja "Drzewo Plus" mogłaby cieszyć gdyby nie to, że do posadzenia  3 klonów na Placu Hutników w Chorzowie zebrało się siedmiu partyjnych przyjaciół : prezydent A.Kotala, z-ca prezydenta M.Michalik, marszałek woj.śląskiego W.Saługa, posłowie B.Budka i Marek Wójcik i senator L.Piechota.

"Impreza" miała charakter typowo pijarowy dla Platformy Obywatelskiej. Żadne ze stowarzyszeń zajmujących się ochroną zieleni nie zostało na tą imprezę zaproszone, w tym także stowarzyszenie NASZ PARK.
    
I dobrze, że nas tam nie było. Uczestnicy imprezy bowiem, którzy już wcześniej mając mandat i możliwości działania na rzecz przyrody i ochrony drzew, do tego się nie przyczyniali. Za prezesury A.Kotali w Parku WPKiW wycięto ok.6 tysięcy drzew. Za nielegalną wycinkę 280 drzew w Parku w roku 2013 w czasie, gdy prezesem był A.Godlewski żaden z marszałków woj.śląskiego nie potępił tego procederu; dotyczy to także wieloletniego członka rady nadzorczej WPKiW SA – M.Michalika. Jeśli dodać do tego fakt, że prezydent m. Chorzów odmówił nam dalszego sprawowania opieki nad ponad 80-letnią topolą kanadyjską na Placu Mickiewicza, a jego urzędnik wystąpił z wnioskiem o wycięcie drzewa zamiast zaproponować nadaćnie mu statusu pomnika przyrody - to hipokryzja w wydaniu rządzących sięga nieba.
Ps. Po raz kolejny udało się Stowarzyszeniu NASZ PARK uratować drzewo przed wycięciem, gdyż wykonalismy ekspertyzę dendrologiczną oraz zainteresować sprawą Wojewódzki Urząd Ochrony Środowiska.

 

Komentarzy (4)

  • Barbara
    Fajny i cenny tekst! Słyszałam w Radiu M wywiad z panem Kotalą chwilę przed Jego akcją sadzenia drzew na Placu Hutników. Och, jak pięknie mówił! Jak cenne są dla Niego drzewa, jak ważne w miastach, ble, ble. Posadził 3 klony i uciszył sumienie po wycięciu tysięcy w Parku Kultury.
    Brawo i szacun dla Was za topolę!!!
  • Don Pedro
    To już nie hipokryzja, to głupota, by nie powiedzieć złodziejstwo. Na plantach dziś tj. 04.04. koszono trawę. Później firmy wykonujące koszenie trawy na rzecz miasta twierdzą, że dokonały w ciągu roku 5 pokosów. Ciekawe, czy za dwa dodatkowe pokosy w roku Kotala płaci z własnej kieszeni?
  • obserwator
    Jeden z hipokrytów M. Michalik w radiu "POGODA" chwali się "cyt. w mieście drzewa są pod szczególnym nadzorem na prywatnych działkach. Do których nic panu Michalikowi. Natomiast na terenach miejskich cięto na wyścigi : Plac Kościuszkowca (Floriańska) ul. 3-go Maja, teren MORIS przy Floriańskiej i wiele innych miejsc, których nie dotyczy lex -Szyszko, musi być zgoda.
  • Don Pedro
    W artykule mijacie się z prawdą. "Za prezesury Kotali wycięto 6tysięcy drzew" To dane z przetargu. Nie jest tajemnicą, że ówczesna wycinka była tzw "dziką". Bez kontroli do parku wjeżdżali wszyscy, którzy zapragnęli uzupełnić drewno w swoich magazynkach kominkowych. Dla Kotali to był zbędny problem bo przecież drewno w parku to dobro publiczne, a jak publiczne to niczyje.

pozostało 500 znaków

Cancel or

2011 Hipokryzja prezydenta A.Kotali i jego partyjnych przyjaciół. Stowarzyszenie "Nasz Park"
Joomla