01
01
Nasz park ? zobacz
02
02
Koniec Elki zobacz
03
03
(Nie) Wesołe Miasteczko zobacz
04
04
I co dalej z parkiem? zobacz

Nasze małe ambergold odcinek 58 „GODGATE”

Drukuj
Opublikowano Super User

Polskie szambo bulgoce dalej wyrzucając  coraz większy smród.  Wielokrotnie zwracaliśmy uwagę naszym drogim Czytelnikom na wątpliwą skuteczność organów kontrolnych w Polsce. Teraz wyszło szydło z worka. Nie chodzi tu o obwołaną jeszcze przed wyborami nową premier. Na kolejny gwóźdź do  trumny rządzącego  układu  urasta  niejaki Kwiatkowski, którego Donaldinio namaścił na szefa NIK-u,  by chronił  lewe interesy towarzyszy partyjnych.  Niezorientowanym chcieliśmy przypomnieć, że wcześniej piastował on funkcję Ministra Sprawiedliwości. Możemy domniemać ze stuprocentową pewnością, że ministerialna wiedza ma służyć  gangsterskim układom.
     W tym momencie odsyłamy Was drodzy Czytelnicy do protokołów pokontrolnych sporządzanych przez kontrolerów NIK, które to protokoły znajdują się na ich oficjalnej stronie. Bardzo często protokoły te zawierają  stwierdzenie „mimo     stwierdzonych    nieprawidłowości,   działalność   prowadzona  dobrze”.   Tak   też  został potraktowany były prezes parku , wyłoniony poza konkursem niejaki Godlewski. Tenże „geniusz” ekonomiczny  na początku swojego urzędowania podjął  „strategiczną” decyzję wypożyczając sławny samochód „służbowy”  „Subaru” modelu, który określany jest jako połączenie średniej wielkości rodzinnego kombi  i SUV-a. Model ten można również określić jako luksusowa terenówka. Koszt wypożyczenia tego cacka obciążył biedny park kwotą  ponad 110tyś. złotych. Po co Godlewskiemu  taka    bryka?

Problem   w  tym, że   przez    pierwsze  dni przyjeżdżał   do   pracy samochodowym chrabąszczem m-ki Peugeot, jakim z reguły porusza się biedota.  W żaden sposób nie pasowało to do  prezia, który    nosił   się   a’la Tusk  - pisaliśmy   o   tym wcześniej.  Trochę władzy, a zaraz z człowieka wychodzi prostactwo i drobnomieszczaństwo. Kontroler NIK-u w swoim protokole określił działanie Godlewskiego   jako   niedopuszczalne, ale generalnie wszystko jest cacy.
      Nie   wszystkim   naszym Czytelnikom wiadomo, że w Katowickiej Delegaturze NIK-u nastąpiła zmiana na stanowisku dyrektora. Z posiadanych  informacji   wynikało, że obecny  dyrektor miał  być  rzetelnym fachowcem.  Dziś jednak  wiadomo   dlaczego   powstają   podobne, manipulowane protokoły. Każdy chce pracować . Trudno w   dzisiejszych  czasach   jest  przeciwstawić   się partyjnym kacykom.  Do chwili wyboru Kwiatkowskiego funkcjonowała gentelmeńska umowa w myśl której prezes NIK- u zawsze wywodził się z opozycji.  Kwiatkowski kierując się chyba jedynie hipokryzją zrezygnował z członkostwa w partii. Nawet   fąfle   szefa NIK-u oceniają najważniejszy organ kontrolny z politowaniem „  - Wspaniała instytucja (NIK - przyp. red.), gratuluję ci - zwróciła się do Kwiatkowskiego Bieńkowska. - Ja nie wiem, jak ona ma ciągle dalej 60-procentowe zaufanie, rzeczywiście, opinii publicznej. Dobrze, że nikt się temu w szczegółach nie przygląda - odpowiedział Kwiatkowski.(wp.pl)”.
A gospodarka finansowa w tej instytucji? Koń by się uśmiał. „Nie stwierdzono nieprawidłowości w gospodarce finansowej Najwyższej    Izby    Kontroli - stwierdził niezależny audytor, który na zlecenie marszałka Sejmu skontrolował działalność NIK. Prawo przewiduje przeprowadzanie takich audytów co najmniej raz na 3 lata”. Wyobraźcie sobie jak kombinator (dwukrotnie służbowo objechał równik) b. marszałek sejmu Sikorski  kontroluje fąfla Kwiatkowskiego.  Tak na marginesie ciekawi  nas, czy nowa władza postawi tego fircyka przed Trybunałem Stanu za kwestionowanie oficjalnej polityki państwa.  Okazuje się także ,  że platformiano- PSLowski  układ rządzący  kieruje się leninowską zasadą „kadry decydują o wszystkim”.    „Szefowa gabinetu politycznego premier Ewy Kopacz Jolanta Gruszka załatwiła Kornelowi D. stanowisko wicedyrektora jednego z departamentów w Najwyższej Izbie Kontroli - wynika z informacji, do których dotarło Radio Zet”.  Aż trudno w to uwierzyć!  Prezes Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski (44 l.) miał załatwiać stanowiska najbliższym współpracownikom Ewy Kopacz (59 l.)! Według Radia Zet pracę miał dostać znajomy Jolanty Gruszki, czyli byłej szefowej gabinetu politycznego premier. Z przyjacielskim interesem do szefa NIK miał
a też dzwonić sama europoseł Julia Pitera (62 l.), do niedawna pilna recenzentka moralności PiS”.   Do tego należy jeszcze dodać posła-gangstera Burego, który wpływał na obsadę dyrektorów delegatur NIK-u, by zrozumieć  tragizm sytuacji w administracji rządowej.
       Jak donoszą dobrze poinformowane źródła rośnie poważna opozycja wewnątrz partyjna. Ważne dla nas jest to, że część partyjnych kacyków w końcu zrozumiała, że „betonowymi butami” platformy są różnej    maści    kombinatorzy, którzy   jak gówno    przyczepili    się do płynącego okrętu.    Lokalni platformiani   bonzowie   i tak    postawili   na    swoim,   no   może z drobnymi wyjątkami i zajęli bezpieczne   lokaty   na listach wyborczych.   A wyjazdowe posiedzenia rządu  i nieudolne zabiegi premierzycy są komentowane:  „Kopacz tu, Kopacz tam, Kopacz ch… zrobi nam”.         Przyszłość    premierzycy    ps.    „Dama z Szydłowca”    jest  postrzegana z perspektywy przychodni w Szydłowcu : „Przychodzi baba do lekarza, a lekarz to Kopacz”.

 

 

Komentarzy (6)

  • Robert
    PO jak zwykle dokonała cudu Rada Nadzorcza WPKiW (sami paltformersi) ogłosila konkurs na prezesa parku,chociaż Godlewski nie został formalnie odwołany (czyli z pominieciem prawa) i żadna z 4 osób którzy się zgłosili nie spełniła ich oczekiwań,bo zdaniem jednego przygłupa z Rady Nadzorczej jedynie partyjniacy Kotala i Godlewski byli dobrymi prezesami,bo wskazani byli z klucza paryjnego i ten klucz gwarantuje prezesurę,a że park ma długi i zniszczony kogo to obchodzi?
  • Paweł
    Ciekawe kto podpieprzył te obrazy z pałacu prezydenckiego ? Widać funkcjonariusze platformy lubią nie tylko drewno kominkowe.
  • Don Pedro
    Jest wstępny wniosek o postawienie Kwiatkowskiego przed Trybunałem Stanu.
  • Robert
    Całkowita racja PO uczyniło z kłamstwa podstawowy filar władz,kto ich ośmielił się krytykować to był oczerniany i szykanowany .Na szczęście idą wybory i tych cynicznych złodzieji i kłamców musi się udać oderwać od koryta!
  • Don Pedro
    Zapomnieliście napisać, że platforma doprowadziła kraj do ruiny. Nie chodzi tu o ruiny jak to sugeruje Pis reżyserując wystąpienia swojej liderki na tle nieistniejącego zakładu pracy. Chodzi tu o stan administracji rządowej i samorządowej, gdzie prawo to niepotrzebna przeszkoda realizacji "kieszeniowych" potrzeb decydentów. Odpowiedzialność za nadużycia to praktycznie margines. Zawsze znajdzie się usłużny sędzia lub prokurator, który też ma "kieszeniowe" potrzeby lub po prostu jest nieukiem.
  • jan
    Należy zadać pytanie. gdzie podziała się prawda?Jesli jej nie ma w NIK ,niema jej w Sejmie.W tym momencie przychodzą mnie do głowy prorocze słowa mojego śp ojca
    który mawiał " gdy ginie prawda, w narodzie budza się demony".a naród umiera."Ciagłe mydlenie oczu i odmóżdżanie społeczeństwa kłamstwami, doprowadziło do skrajności błędnego rozumienia istniejacej rzeczywistosći . .Całe szczęscie że mamy Prezydenta Dudę który nie boi się mówić prawdy o Polsce ./będac np w Londynie/.PO=kłamstwo

pozostało 500 znaków

Cancel or

2011 Nasze małe ambergold odcinek 58 „GODGATE”. Stowarzyszenie "Nasz Park"
Joomla