01
01
Nasz park ? zobacz
02
02
Koniec Elki zobacz
03
03
(Nie) Wesołe Miasteczko zobacz
04
04
I co dalej z parkiem? zobacz

CO DALEJ Z FALĄ

Drukuj
Opublikowano Super User

Przez kilka lat Stowarzyszenie NASZ PARK  wielokrotnie alarmowało  marszałków woj. śląskiego jako właściciela Parku WPKiW o konieczności przeprowadzenia remontu kąpieliska Fala.  Po naszym rowerowym spacerku po parku, gdy 11 czerwca br.  stwierdziliśmy, że na Fali nic się nie dzieje tylko zarasta metrową trawą  zadaliśmy  obecnemu Marszałkowi pytanie  czy i kiedy  Fala zostanie otwarta i udostępniona dzieciom i młodzieży na wakacje. Jak zwykle szybkiej , zdecydowanej odpowiedzi brak. Tymczasem dzisiaj  wyborcza Katowice.pl  podaje za  rzecznikiem WPKiW, że na Fali trwają kontrole i badania urzędu dozoru technicznego, straży pożarnej i Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. A co robili prezesi i  pracownicy odpowiedzialni za Falę od września ub. roku  do czerwca br, kiedy wiadomo -  nadchodzą wakacje. Wszystko wskazuje na to, że aktualnie szuka się przyczyny, dla której Fala nie zostanie otwarta w tym roku ani też każdym następnym. Czy aby nie okaże się ,że  "Fala" podobnie jak kiedyś "Elka" "zużyła się moralnie" i w konsekwencji ostatecznie trzeba  ją zamknąć. Może ktoś powie, że snujemy czarne wizje, lecz niestety jak to widać na przykładzie innych parkowych obiektów, tutaj wszystko jest możliwe         
     A stanie się to dzięki Kotali  i Godlewskiemu, pupilom PO.Dla tych kolejnych już  grabarzy Parku i  wątpliwych specjalistów od zarządzania  - planowanie przedsięwzięć, pozyskiwanie finansowania, planowanie budżetowe, mądre, systematyczne inwestowanie w poprawę stanu obiektów parkowych w tym   kąpieliska Fala - to zbędny frasunek.

Ich interesowały do dyspozycji tylko duże pieniądze (Elka), środki z projektów europejskich niekoniecznie na najważniejsze w Parku potrzeby i udawanie jacy to są zapobiegliwi, umiejętni ( patrz Laur umiejętności dla Godlewskiego) czy też to, że zajmują się seniorami.  Systematyczne działanie na rzecz poprawy stanu Fali to zbytek, z którego nie byłoby profitów.  
A przecież mogło być inaczej... Zamiast trwonić pieniądze na bezsensowne inwestycje czego przykładem może być chociażby opracowanie tzw. Master Planu za 250 tys. zł,  malowanie asfaltu podejrzaną czerwoną substancją (za kilkaset tysięcy złotych),  zmiana nazwy Parku i promocja w latach 2012-2013 ( ok.2 mln zł), kupowanie złomu do wesołego miasteczka (1,6 mln zł + dokumentacja i część montażu za 3 mln zł), kiedy wiadomo było, że poszukiwany jest nowy inwestor itd.  Żadne z  tych przedsięwzięć  nie przyniosło Parkowi dochodu. Natomiast systematyczne przeznaczanie choć części  środków na ratowanie "Fali", obiektu będącego także symbolem WPKiW  pozwoliłoby sporej liczbie mieszkańców naszego regionu zapewnić jedyne miejsce letniego wypoczynku!  Dlaczego Katowicom udało się tak pięknie wyremontować, a tym samym dać drugie życie kąpielisku "Bugla"? Dlaczego nasza "Fala" straszy wciąż nie wyremontowanymi basenami, prysznicami, czy nawierzchnią? O co chodzi z tym likwidowaniem kolejnych basenów? 

Czy otrzymamy na te pytania odpowiedź od Marszałka i czy ktokolwiek poniesie odpowiedzialność za zaniedbania.

 

 

 

Komentarzy (3)

  • jan
    WPKiW jest obrazem umiejętności zarządzania przez PO/czyt Partii Obłudy/. Gdzie rządzą wybrańcy Narodu wszędzie widać że to tylko politykierzy nie gospodarze z namiastką gen Ziętka. Moje Państwo Polska zamiera a PO/czyt Partia Obłudy/" mydli' oczy mojemu narodowi że wszystko jest przykładne i OK.^)% młodych ludzi chce opuścić moją Ojczyznę ,to tragedia i rozpacz a PO/czyt Partia Obłudy /twierdzi że to przednie przedsiewziecie..
  • Don Pedro
    Tą krykom to należałoby wp...ć tak Godlewskiemu jak i całej pseudo radzie nadzorczej. Ostatnio na TVP Katowice podawano, że nikt z tej pseudo rady nie chce przejąć obowiązków prezesa. Raz przecież tak już było. Wynika z tego, że odcinają się od wyczynów słońca parku. W czasie turnieju siatkówki plażowej słyszałem o jakiś lewych fakturach.
  • obserwator
    Cóż się dziwić WPKiW to przechowalnia nieudaczników partyjnych.Szkoda że jeden z nich został prezydentem miasta Chorzowa. Działa w mieście tak jak w parku przykładem żaglówka zakupiona dla miasta po co i komu to potrzebne? Wiadomo żeglowanie to ulubiony sport prezydenta, dobrze że nie formuła 1, bo mielibyśmy na rynu tor wyscigowy. Wracając do parku szkoda że " Jorg " nie może z zaświatów wszystikm niszczycielom pogrozić krykom, a przydało by się tęgie lanie

pozostało 500 znaków

Cancel or

2011 CO DALEJ Z FALĄ. Stowarzyszenie "Nasz Park"
Joomla