01
01
Nasz park ? zobacz
02
02
Koniec Elki zobacz
03
03
(Nie) Wesołe Miasteczko zobacz
04
04
I co dalej z parkiem? zobacz

Co w WPKiW?

Drukuj
Opublikowano Super User

     Wydawało się, że mamy w WPKiW sezon ogórkowy. A tymczasem jest kilka spraw, które warto opisać i przypomnieć, że nie wszystko jest takie,  jak usiłuje to przedstawić słońce parku, w różnych wystąpieniach, komunikatach czy też w Gazecie Parkowej  lub ustami swojego rzecznika i innych członków kierownictwa spółki.

Zacznijmy od nieWesołego Miasteczka.

   Choć nas to wcale nie cieszy mieliśmy rację, że zakupione w Danii urządzenia to po prostu ewidentny złom, który  nie tak łatwo uruchomić skoro pozbawiony był tabliczek znamionowych i dokumentacji. I niech dyrektor Cebula nie zrzuca winy na Urząd Dozoru Technicznego, który rzekomo ma inne sprawy  pilniejsze do odbioru niż urządzenia „rozrywkowe” w WM  i opóźnia ich uruchomienie. Wypowiedź  Cebuli o konieczności zapewnienia 200 procentowego bezpieczeństwa dla użytkowników urządzeń jest  hipokryzją w sytuacji, gdy ubiegłoroczna wycieczka do Danii zakończyła się wyczyszczeniem duńskiego złomowiska za niebagatelną kwotę 460 tysięcy Euro i zwiezieniem go do kraju. Jak wynika z wypowiedzi  prezesa Godlewskiego  dla Radia Katowice całość inwestycji związanej z zakupem tych urządzeń i ich uruchomieniem to  około 5-6 milionów. Tymczasem żadna informacja o terminach uruchomienia złomowiska  z Danii ( o ile w ogóle był harmonogram) -  nie okazała się prawdziwa. Nie dziwi więc, że cena  biletu wejściowego do WM  do końca sezonu nie zmieni się i wynosić ma dalej 35 zł za dzień bez korzystania z urządzeń, które uznano za ekstremalne.

     Interesuje nas ile  do tej pory  kasy otrzymała firma PwC za „przyprowadzenie” potencjalnego inwestora do Wesołego Miasteczka. Za całość zgodnie z wygranym przetargiem miała otrzymać  3,9 mln złotych. A co będzie, jeżeli właściciel Tatralandii po zorientowaniu się w skandalicznych zakupach „duńskich atrakcji”, oraz w sprawie nieczynnej od lat ukraińskiej wieży swobodnego spadania   - wycofa się  ze współpracy? Mamy nadzieję, że nie tylko  proces angażowania podmiotu prywatnego i zabezpieczenie  interesów strony publicznej będzie  maksymalnie transparentny, ale także koszty tych przekształceń.  Jak wskazuje bowiem praktyka ostatnich „lat wolności” – na przekształceniach zarabiają głównie firmy specjalizujące się w fuzjach i przejęciach, a taką jest  renomowana firma PwC.

Hala Kapelusz – od dwóch miesięcy wyłączona z eksploatacji decyzją Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, w związku ze stwierdzeniem pęknięć w konstrukcji. Na razie zarząd nabrał wody w usta i udaje , że nic się nie stało. Tymczasem  użytkownicy Parku zaczynają się martwić, czy to nie aby kolejny parkowy obiekt, który może zostać rozebrany, oczywiście ze względów bezpieczeństwa. Ten wzgląd jest ostatnio najmodniejszy i to nie tylko w  ustach zarządzających parkiem, ale wszystkich polityków od prezydenta państwa począwszy.

Nielegalna wycinka drzew w 2013 roku

    Jak zwykle pan prezes w mediach odtrąbił zwycięstwo informując, że park nie będzie płacił kary za  nielegalną wycinkę drzew dokonaną w ubiegłym roku przez pracowników parku  . Tymczasem decyzją Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO) sprawa została zwrócona do ponownego rozpatrzenia z powodu dopatrzenia się kilku błędów formalnych w postępowaniu administracyjnym prowadzonym przez UM w Chorzowie. SKO nie podważyło natomiast faktu, że nielegalna wycinka drzew w parku miała miejsce. Dla nas niepokojące  z bardzo obszernego i zawiłego pod względem prawnym  tekstu decyzji SKO jest to,  że to nie spółka zapłaci karę za wycinkę bez zezwolenia, a może to być  zarząd województwa jako właściciel terenu, na którym do tego doszło. Oznaczać to może, że samemu prezesowi się „upiecze”, a karę zapłacimy my wszyscy. Zarząd województwa,  nie zapłaci tego bowiem z własnej kieszeni tylko z pieniędzy publicznych, czyli nas wszystkich.

 Ciąg dalszy nastąpi.

 

Komentarzy (0)

pozostało 500 znaków

Cancel or

2011 Co w WPKiW?. Stowarzyszenie "Nasz Park"
Joomla