01
01
Nasz park ? zobacz
02
02
Koniec Elki zobacz
03
03
(Nie) Wesołe Miasteczko zobacz
04
04
I co dalej z parkiem? zobacz

Nasze małe ambergold odcinek 40 „GODGATE”

Drukuj
Opublikowano Super User

     "W partii obowiązuje zasada, że osoby, które szkodzą wizerunkowi partii, muszą odejść - mówi posłanka PO Danuta Pietraszewska."  Czy pani poseł, członek zarządu PO w swojej  wypowiedzi jest do końca szczera? Nam wydaje się, że niestety nie. Są tzw. „święte krowy”, których nic nie ruszy. Matusiewicz (b.marszałek), Kleszczewski (b.vicemarszałek) i Kania (b.prezes wodociągów) nie mieli chyba ochrony BOT-oxu  i zostali wycięci jak te parkowe drzewa.
    Szanowni Czytelnicy, dokładnie trzy lata temu do naszego ukochanego parku wprowadzono nowego prezesa. Długo zastanawialiśmy się dlaczego nikt nie ogłosił żadnego konkursu na to stanowisko. Dziś jednak nie mamy żadnych wątpliwości, że moc BOT-oxu  pokonuje wszystkie przeszkody.
   A sam BOT-ox  to

gęby pełne frazesów, czysta hipokryzja, to brednie dla gawiedzi o standardach europejskich. Typowy zaścianek Europy. Takiego złodziejstwa, takiej korupcji wcześniej nie było. A jak była, to odbywało się to w sposób zawoalowany. Dziś decydent dysponujący publicznym groszem dzwoni do potencjalnego oferenta z  pytaniem : Ile dostanie za ustawienie przetargu?  Nie ma żadnego, skutecznego nadzoru.
    W parku funkcjonuje organ zwany „Rada Nadzorcza”. Powinien być to organ sprawujący nadzór nad działaniami zarządu. My uważamy, że to  organ drążący parkową kasę. Zapytany przez nas przewodniczący Rady Nadzorczej o powód dla którego prezes zarządu nie przychodzi na posiedzenia nie był w stanie udzielić nam sensownej odpowiedzi. Ta rada to taka fucha. Co miesiąc wpada średnia krajowa  ( ponad 3,5 tyś.zł) za 1-2 godziny spędzone w towarzystwie. Do tego policzyć kawę, ciacho i jakąś wyżerkę,  życie jak w Madrycie.
     Czytelnicy śledzący regionalne wydarzenia na pewno pamiętają  spektakularną aferę z Kolejami Śląskimi. Wyobraźcie sobie, że w skład Rady Nadzorczej wchodził pewien Chorzowianin, którego jakakolwiek fachowość jest wielce dyskusyjna. Dziwimy się jak podobni mu ludzie zdali, było nie było, państwowy egzamin na członka rady nadzorczej. Orientując się  jak trudny jest ten egzamin  wydaje nam się, że  egzaminy te odbywają się tak samo, jak na prawo jazdy. Przy czym tu obowiązuje kryterium partyjnej przynależności. „Wicie, rozumiecie towarzyszu trza mu dać za zasługi”. A zasługi, no cóż wystarczy „podpiąć” się pod właściwego człowieka wzorem ciecia Anioła z serialu „Alternatywy 4”. Później tylko dostać  się do kilku rad, znowu za „zasługi” i siedzieć cicho, jak „mysz pod miotłą”.   Ważne by nie zadawać kłopotliwych pytań, bo można skończyć jak pan Szpyrka. Jego dociekliwość spowodowała, że został w ekspresowym tempie odwołany z Rady Nadzorczej parku przez b. marszałka województwa.
    Mając takich genialnych nadzorców można w parku robić co dusza zapragnie. Dodać do tego kilku klakierów i można rozwalić wszystko, nazywając to restrukturyzacją.
Pan prezes oczywiście dostrzegł, że minęły trzy lata jego nieudolnych rządów. Zachwyca się nad sobą jaki to on mądry, pracowity, odważny. Koń by się uśmiał. Co on takiego zrobił? Nawet nowa Elka to nie jego zasługa, gdyż dotację unijną załatwił jego poprzednik. Wspomina coś o sprzątaniu. Może przy siedzibie zarządu jest czysto. Porządek może panować również na trasie przejazdu służbowym Subaru. A reszta. To mało ważne. Cóż z tego, że wszędzie walają się butelki po alkoholu, plastiki po napojach, a nawet egzemplarze organu parkowego.
     Jednej specjalności nie możemy panu prezesowi odmówić. O przepraszamy, to będzie druga specjalność pt. Naczelny Drwal Parku. Tą specjalność pan prezes zdobył   najpierw wycinając gastronomów, później pracowników i w końcu drzewa.

 

 

Komentarzy (3)

  • Don Pedro
    Park zmierza ku ruinie. Kto nieomylnemu, miłościwie panującemu, najświatlejszemu powie "GEM OWER".
  • arek
    Jakie to by było nieszczęście gdyby jakoś tak J.Olbrycht nie został wybrany do PE i utracił wpływy:) prawda panie prezesie WPKiW S.A. ? co by pan wtedy zrobił ? hmmm ?
  • Jan
    Gdy zanika etyka i moralność ,budza sie rzadze sobiepaństwa i dworskiego przyzwolenia.Taki niestety
    jest obraz rzeczywistosci /w WPKiW SA/zarzadzania majatkiem społecznym.Złodziejstwo nazywa się restrukturyzacją.
    Takiej skali rozkradania i niszczenia naszego majątku , Polska nie przerabiała w swojej historii.Uważam że przyjdzie czas na rozliczenia.

pozostało 500 znaków

Cancel or

2011 Nasze małe ambergold odcinek 40 „GODGATE”. Stowarzyszenie "Nasz Park"
Joomla