Jak dowiadujemy się z treści dwóch przetargów ogłoszonych w Biuletynie Informacji Publicznej WPKiW ( WWW.wpkiw.4bip.pl ) w najbliższym czasie (od 1 kwietnia br) ma dojść do „sprzedaży” 48 pracowników spółki WPKiW - firmom, które wygrają przetargi na kompleksowe utrzymanie terenów zielonych oraz kompleksowe zapewnienie usług remontowych na rzecz WPKiW. Z treści projektu umowy, jaka zawarta zostanie z firmami, które wygrają przetarg na wymienione usługi wynika, że wykonawcę usług zobowiązuje się przejęcia pracowników wg wykazu, do nie wprowadzania przez rok zmian w treści dotychczasowych umów o pracę pogarszających warunki pracy i płacy oraz nie dokonywania wypowiedzenia umów o pracę przejętych pracowników przez okres co najmniej roku od dnia „sprzedaży”. Oznacza to, że planowani do sprzedania pracownicy mają pewność zatrudnienia tylko przez 1 rok i potraktowani zostali w tych przetargach przedmiotowo, natomiast firma, która wygra przetarg ma zapewnioną w jednym przypadku 2-krotna, a w drugim 3-krotną waloryzację wynagrodzenia tj. po 1.04.2014, 2015 i 2016 roku, tym samym zapewniony waloryzowany przez kolejne 2, 3 lata - biznes.
Nie można nazwać inaczej zaplanowanej transakcji niż „sprzedaż” pracowników, skoro mimo ogłoszenia wykazów pracowników do przejęcia z żadnym z nich nie przeprowadzono choćby rozmowy informującej o mających nastąpić radykalnych zmianach organizacyjnych w spółce, które zmieniają sytuację życiową pracowników, polegającą na ograniczeniu poczucia bezpieczeństwa w związku z zachwianiem stabilność zatrudnienia. Jak to jest ważne niech świadczy depresja zakończona niedawno samobójczą śmiercią młodego pracownika zwolnionego z parku kilka miesięcy temu.
Wykazy pracowników do „sprzedaży” wprawdzie sporządzone zostały bez podania nazwisk, ale osoby te identyfikowane są przez inne informacje w wykazie jak staż pracy i wynagrodzenie. Stanowią ponadto bogate źródło panujących w WPKiW zwyczajach w zakresie wynagradzania długoletnich pracowników. Informacje te są tym bardziej szokujące, że „sprzedani” zostaną bez rzetelnej informacji o zmianach organizacyjnych w WPKiW - pracownicy z kilkudziesięcioletnim stażem pracy w tejże firmie. Na 20 remontowców 10-ciu jest w wieku powyżej 50 roku życia, 8-miu ze stażem od 21-45 lat; 3 ze stażem powyżej 10 lat pracy w parku. Wśród 27 pracowników utrzymania zieleni przeznaczonych „do sprzedania” 6-ciu jest w wieku powyżej 50 lat; 13-tu ze stażem od 19-38 lat pracy w parku.
Także obraz wynagrodzeń jest przygnębiający; 80% z wymienionych pracowników utrzymania zieleni wykonuje swą pracę za stawkę wynoszącą 1600 zł czyli minimalne wynagrodzenie obowiązujące w roku 2013; stawki te obejmują także pracowników z 21-26 letnim stażem pracy w WPKiW i jeszcze dłuższym stażem ogólnym.
Wskazuje to, że „sprzedaż” pracowników odbędzie się po najniższych „cenach”. Koszty prowadzenia remontów i utrzymania zieleni w ramach WPKiW przy tak niskich wynagrodzeniach pracowników nie są więc wysokie, wręcz niższe niż te, które przyjdzie płacić WPKiW firmom zewnętrznym.
Oburzenie budzi ponadto fakt, że bez większego powodu, realizując liberalną doktrynę prywatyzowania i restrukturyzowania wszystkiego, wyprowadza się z parku grupy pracowników, którzy realizują podstawowe zadania spółki opiekując się powierzonym spółce majątkiem społecznym ( terenami i obiektami); w dobie rosnącego bezrobocia likwiduje się kolejny zakład pracy dla pracowników, którzy przez wiele lat mimo niskich wynagrodzeń byli z nim związani.
Pozbywając się pracowników utrzymania terenów i obiektów parkowych spółka WPKiW w rezultacie pozostanie w jeszcze większym stopniu jedynie miejscem dla ,pożal się Boże, menedżerów, dyrektorów, marketingowców i tym podobnych partyjnych spadochroniarzy
i karierowiczów - wysoko uposażonych, trwoniących majątek społeczny, szastających środkami publicznymi, mających pełne usta frazesów, a za nic gospodarskie podejście do tej publicznej i społecznie ważnej przestrzeni, jaką jest Park. Jedynym ich zajęciem pozostanie „zarządzanie” przetargami, dzierżawami terenów i obiektów, wizualizacjami, promocjami, badaniami i robieniem wody z mózgu, że to wszystko dla dobra tego Parku!