Szanowni czytelnicy ubiegły tydzień zwieńczył naszą walkę o „normalność” w funkcjonowaniu parku dwiema poważnymi wygranymi. W postępowaniu toczącym się w Urzędzie Miasta Chorzów, a dotyczącym nielegalnej wycinki drzew na terenie WPKiW zapadło jedyne słuszne rozstrzygnięcie. Na nic zdały się różne zabiegi słońca parku. Tak na marginesie przypominamy naszym czytelnikom, że Stowarzyszenie „Nasz Park” złożyło zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa „nadużycia władzy” przez zarząd parku. Pomimo, że uczyniliśmy to za pośrednictwem Prokuratury Okręgowej w Katowicach, chorzowski prokurator przeprowadził postępowanie w niezrozumiałym dla nas kierunku i je umorzył. A fakty są oczywiste. Pracownicy parku biorący udział w czynnościach prowadzonych na terenie nielegalnej wycinki drzew potwierdzili wówczas, że drzewa zostały wycięte przez nich. Nie chcieli jednak wskazać od kogo otrzymali bezprawne polecenie. Dziś słońce parku opowiada brednie o jakiś złodziejach. W tym miejscu za komentarz posłuży opinia wielu internautów, którzy wskazali kto tym złodziejem jest. 
    Z radością spieszymy poinformować naszych wiernych czytelników, że słońce parku nie dostanie prawdopodobnie rekomendacji platformy jako kandydat na Prezydenta Miasta Katowice. „Senator Leszek Piechota, szef katowickiej PO, mówi nam tymczasem, że ugrupowanie w maju wybierze kandydata… Ale na nieoficjalnych partyjnych spotkaniach Piechota sugeruje, byśmy zaczęli się przyzwyczajać do sytuacji, w której nie będziemy mieć wyborczego lidera w Katowicach”(GW). Fakt ten nie jest związany z naszą działalnością bezpośrednio. Cieszy nas jednak to, że Katowiccy partyjni towarzysze prezesa zrozumieli, iż stanowi on balast, mogący doprowadzić do sromotnej klęski. Nasi rozmówcy z tego ugrupowania twierdzą, że prezes dawno przeszedłby w niebyt, gdyby nie moc „BOT-oxu”. Myślimy, że ci trzej panowie w końcu zrozumieją, kogo chronią. Droga do tego jednak daleka. Tymczasem prawdopodobnie któryś z nich „załatwił” Godlewskiemu u Donocika – Prezesa Górnośląskiej Izby Gospodarczej „Złote Laury Umiejętności i Kompetencji” w kategorii „Menedżer, lider społeczno-gospodarczy”. Przecież to istny skandal, by człowiek doprowadzający nasz ukochany park do ruiny otrzymywał jakieś nagrody. Jeżeli już to negatywne typu „nagroda wstydu”„ gospodarcze maliny”.  Długo nas to męczyło, by zrozumieć ten absurd. Odpowiedź jest bardzo prosta. Okazuje się jednak, że Godlewski z Donocikiem będą bawić się w „ojców dyktatorów”. Nie chodzi tu o radio. Chodzi o wykonywanie odwiertów celem znalezienia wód geotermalnych. Pamiętacie jak „ojciec dyktator” chciał pozyskać z budżetu 15 baniek. Wtedy skutecznie uniemożliwiono mu wydojenie publicznej kasy. Teraz słońce parku znowu roztacza fantasmagorie o kąpielisku całorocznym i wykorzystaniu gorących źródeł. Zgodnie z informacjami prasowymi wykonanie odwiertów w trzech miejscach (oprócz Chorzowa, Olsztyn k. Częstochowy i Jaworze k. Bielska Białej) ma kosztować 80 baniek.
Tak, wybory czas zacząć, Godlewski rusza z promocją nawet nie swoich dokonań. Teraz usłużni dziennikarze opisują, że tramwaj znowu dowiezie pasażerów do wejścia głównego do parku. Nie ważne, że inwestycja tyczy Tramwajów Śląskich i powinna być autorstwa tej firmy. Pod tekstem ważna informacja : „Źródło: Park Śląski”. Dlaczego nie napisano, że prezes a jednocześnie katowicki radny ma w nosie zimowe utrzymanie dróg? Dlaczego nie napisano, że główne ciągi piesze to ślizgawka? Ale o tym w następnym odcinku.