Szanowni Czytelnicy!
Coraz częściej misja Stowarzyszenie NASZ PARK jest dyskredytowana przez różnej maści „krytyków” zarzucających nam destrukcję działań zarządu parku. Dochodzą nas sygnały, że „ludzie” prezesa są autorami niektórych obelg pod naszym adresem.
My tym się jednak nie przejmujemy. Skoro nasze działania mają taki oddźwięk, muszą być skuteczne. Stowarzyszenie powstało w roku 2006 wskutek zakusów jednego z prezesów, by przestrzeń parku ograniczyć do połowy jego powierzchni, a resztę sprzedać ( info. archiwum Dz. Z.). Działalność nasza wynika ze społecznej potrzeby ochrony dziedzictwa tej ziemi. Nie mamy w statucie działań typu utrzymanie porządku na terenie parku, opieka nad jakąś wydzieloną rabatą, dbanie o infrastrukturę parku, dbanie o stan urządzeń rozrywkowych w Wesołym Miasteczku itd.
Nasze stowarzyszenie jest swoistym „Strażnikiem Parku”. Nasi wierni czytelnicy doskonale wiedzą, że konsekwentnie ujawniamy panującą w parku ignorancję i samowolę.
Obecny zarząd parku jest dobitnym przykładem tego co wyczyniają w kraju niektórzy funkcjonariusze Platformy Obywatelskiej. Budujemy najdroższe stadiony świata, budowane autostrady są droższe od tych niemieckich. Jeżeli myślicie, że obiekty te są jakościowo lepsze to się srodze mylicie. Pamiętacie co w czasie ulewy działo się ze stadionem narodowym? Jak niektórzy uczestnicy meczu z Anglikami otrzymali darmowy prysznic. Przejedźcie się autostradami i zobaczcie ile z nich jest już naprawianych. Ileż w epoce Gierka powstało kawałów wyśmiewających inwestycje jednego dnia z „pompą” oddawane do użytku, a drugiego dnia powrót na nie robotników celem dokończenia. Dziś wraca stare. Wtedy była to propaganda sukcesu, gdyż prasa była w jedynych słusznych rękach. A dziś pijar, pijar.
Pan prezes nie może być oczywiście gorszy. Zatrudnił stado różnej maści redaktorów i płyną hymny pochwalne w „organie” parkowym. A gospodarka w parku ? No cóż trzeba park wydoić. Jak? To proste. Funkcjonariusze platformy wymyślili nową kategorię ekonomiczną zwaną wyprowadzanie pieniędzy ze spółek opartych o finanse publiczne.
Jak na to wpadli? Odpowiedź zna na pewno jeden z członków BOT-oxu. Za rządów AWS-u dokonano skutecznych prób, gdzie publiczne środki służyły do budowy prywatnych interesów. Pamiętacie KGHM ? A telewizję PULS? Dzisiaj funkcjonariusze platformy wiedzą, że jakiś tam NIK to im może co najwyżej „naskoczyć”. Regionalne Izby Obrachunkowe mają opanowane przez swojaków. Prokuratura i Policja jaka jest każdy wie z publikatorów. A jeszcze działania rozmontowujące mobilność ABW czy CBA. Tak można pomyślność budować, ale swoją. Dziś pospolita kradzież tłumaczona jest jako innowacyjna gospodarka mieniem.
A tak na koniec. Nam naprawdę nie jest wszystko jedno. Nie ważne czy ktoś jest czarny, czerwony czy niebiesko-pomarańczowy. Ważne, by był uczciwy, ale w naszym biednym kraju to już tylko frazes, towar na „wagę złota”.