Na oficjalnej stronie Parku Śląskiego pojawił się „Raport roczny 2011” mający przedstawić dokonania obecnego zarządu za rok 2011. Ciekawe czym też się chwalą. Okazuje się, że niczym. Park „Explorado”, biegi czy PAW to wątpliwe osiągnięcia. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że park „Explorado” to niewypał. Za to, że dzieci mogły pomachać pędzlem, pogrzebać w glinie, czy zobaczyć gdzie płynie woda park zapłacił niemieckiej firmie kilkaset tysięcy złotych. No i oczywiście koszty materiałów, ochrony, funkcjonowania. A zysk to ok. 100tyś. zł. Biegi w parku funkcjonowały jako interes Bohdana Witwickiego – Prezesa Fundacji ProActiw, który w parku był zatrudniony na etacie. Co z tego miał park? No jak to co – koszty. Parkowa Akademia Wolontariatu to zajęcie dla garstki osób, które co najwyżej wzbogacą działalność samorządu osiedlowego, a nie park goszczący kilka milionów odwiedzających rocznie. Do łez rozbawiła mnie

      Jak udało nam się ustalić prezes Godlewski nie chce więcej w Parku Wystaw Kwiatów. Dlaczego?  Powód pewno jest, lecz my go niestety nie znamy. W dniach 15-16 września br  na terenie Śląskiego Centrum Targowego (dawniej Targów Katowickich) odbył się Festyn Kwiatowy, zorganizowany przez grupę młodych ludzi, którzy kilka miesięcy temu zwolnili się z pracy w dyrekcji Parku z powodu braku porozumienia z prezesem Godlewskim. Ci ludzie chcąc ratować wieloletnią tradycję Wystaw Kwiatowych zdecydowali się sami ją zorganizować - chwała im za to!
Pan Godlewski jednak chcąc pokazać swoją władzę i rzucić im kłody pod nogi, zabronił reklamowania imprezy na terenie Parku. Jak powiedział nam jeden z organizatorów pan Adwent,wolontariusze, którzy przy Kapeluszu rozdawali ulotki informujące o festynie otrzymali mandaty. To oburzające!
     Jak ocenił nasz rozmówca frekwencja na Festynie Kwiatowym była raczej słaba, jakby nie było tereny  Centrum Targowego są sporo oddalone od centrum Parku i ciężko tam dotrzeć piechotą. Organizator wyraził obawy o dalszy  los imprezy. Podzielamy je w pełni mając jednak cichą nadzieję, że w przyszłości sytuacja się poprawi i uda się ją uratować.
       Na koniec przypomnijmy tylko, że międzynarodowe i krajowe Wystawy Kwiatów odbywały się w Kapeluszu na przestrzeni ostatnich sześćdziesięciu lat,  a w maju tego roku miała miejsce  już 124 wystawa. 
Do tej pory żaden z prezesów parkowych nie "podniósł na nią ręki", odważył się na  to pan Godlewski. 
Likwidując tak zacną i piękną imprezę w pełni  pan Godleski zasłużył na miano grabarza parkowych tradycji!

          Jak informuje dzisiejszy Dziennik Zachodni zakończyła się kontrola w skansenie.  Kontrolerzy Urzędu Marszałkowskiego wykryli  poważne nieprawidłowości  przy realizacji inwestycji, które  są związane z obcięciem dotacji unijnej i zawiadomieniem prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Od początku niezrozumiały dla nas był fakt, kiedy  zdymisjonowany Dyrektor Skansenu Bogdan Kuboszek trafił pod skrzydła Godlewskiego do WPKiW. A co w parku robi ? No właśnie ?!.  Dziś wyniki kontroli Urzędu Marszałkowskiego w skansenie jasno wskazują do czego potrzebny jest  Kuboszek  Godlewskiemu. 

Panie marszałku czas zabrać się za park ! Niech pan nie czeka aż strata parku będzie wynosiła dziesięciokrotność wyniku finansowego za 2011 rok.

                                                                                             Eurokop

               Drodzy przyjaciele parku i wszyscy Ci, którym dobro parku leży na sercu. Pragniemy w tym miejscu podziękować za wszelkie sygnały dotyczące „poczynań” zarządu parku. 
Z zadowoleniem przyjęliśmy list byłego Dyrektora Wesołego Miasteczka Daniela Heinsta.  List ten jest komentarzem do artykułu  „Kto dziś kręci lody w Wesołym Miasteczku”.  Pan dyrektor przedstawił okoliczności przygotowania i podpisania umowy z firmą „Sodexo”, a także rozwiązania umów z dzierżawcami gastronomii na terenie Wesołego Miasteczka. Podkreśla, że zawsze  ostro reagował na niedowład organizacyjny, który w efekcie doprowadził do bałaganu w parku i Wesołym Miasteczku. Przewidział, jak pisze, że te niefachowe działania doprowadzą do  sytuacji kiedy odwiedzający nie będą mieli możliwości nic zjeść i wypić.   Wskazuje  kto  za taki stan rzeczy odpowiada. Pan dyrektor twierdzi, że przeciwstawienie się bezmyślnym działaniom zarządu było powodem zakończenia z nim współpracy w środku sezonu.  Będziemy próbowali jeszcze ustalić rzeczywisty obraz działań zarządu parku w kwestii Wesołego Miasteczka .              GM

      W Gazecie Wyborczej dodatek katowicki ukazał się artykuł Anny Malinowskiej pt. „Czy chcę rozmawiać o starości ? Nie wiem”. Pani redaktor  ubolewa, że zainteresowanie kongresem "Obywatel Senior" ze strony posłów jest znikome. 
Czy świadczy to o braku zainteresowania problemami osób starszych ?
Na pewno nie. Brak zainteresowania związany jest prawdopodobnie z odkryciem prawdziwych intencji prezesa Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku, który jest organizatorem kongresu.
Nieważni są seniorzy, ważny jest prezes  dziś, jutro, zawsze. A koszt nie gra roli. Redaktor Malinowska ceniona była za ostre i bezkompromisowe pióro.  Niestety po  tygrysicy walczącej z patologią parkowej władzy pozostało jedynie wspomnienie.

                                                                                                       Obywatel  Senior