Trwa w WPKiW wycinka starych, co nie oznacza, chorych drzew.
Dzieje się tak pod hasłem odnowienia drzewostanu i zgodnie z decyzjami wydanymi przez urzędników UM w Chorzowie zezwalającymi na wycięcie około 2 tys. drzew na przestrzeni tego i następnego roku. Niestety w wyniku zmowy byłego prezesa zarządu spółki  A.Godlewskiego i jego partyjnego kolegi prezydenta miasta Chorzów A.Kotali przy udziale posłusznych mu urzędników - nasze stowarzyszenie nie uczestniczyło w podejmowaniu tych decyzji.

   Na nic zdał się także Apel naukowców Uniwersytetu Śląskiego skierowany w kwietniu 2015 roku do Marszalka woj. śląskiego o ponowną analizę wydanych decyzji i ograniczenie zakresu wycinki jedynie do drzew faktycznie chorych i zagrażających spacerowiczom.
   Nic nie wskóraliśmy naszą skargą do Marszałka w tej sprawie z dnia 18 listopada ub. roku. Odpowiedź udzielona przez przewodniczącego rady nadzorczej WPKiW SA, że wycinka ma uzasadnienie i odbędzie się na podstawie wydanych decyzji oraz zostaną wykonane nowe nasadzenia nie pozostawiła nam już żadnego manewru. Pozostałoby jedynie przywiązać się do drzew. Poza tym po raz kolejny zostalismy posądzeni o dzialanie mające wyłącznie tworzenie atmosfery strachu, że ktos próbuje zniszczyć kulturowe dziedzictwo Parku, co jest oczywistą nieprawdą, gdyż w swoich wystąpieniach reprezentujemy opinie użytkowników Parku.
   A nawiasem, skoro jesteśmy przy wycince to należałoby wyciąć szybko wszystkich dotychczasowych członków rady nadzorczej, a powołując nowy, merytoryczny skład ograniczyć go do trzech osób.
  Z BIP-u UM Chorzów dowiedzieliśmy się ostatnio, że poza nami urzędnicy UM wydłużyli nawet terminy planowanych wycinek; niektóre bowiem decyzje wygasały z końcem 2015 roku i nie można by było ich aktualnie prowadzić. Mielibyśmy wówczas szanse na uczestniczenie w nowych decyzjach i ograniczenie wycinki do niezbędnego minimum.
         Członków Stowarzyszenia NASZ PARK, miłośników Parku a także mieszkańców Chorzowa już nic jednak nie dziwi skoro tzw. magistrat i spółki od niego zależne - to partyjny i koleżeński układ złożony z ludzi jeszcze do niedawna rządzącej partii (PO), przechowalnia nieudaczników pogonionych z innych miast, ale za to sprytnie wykorzystujących pieniądze podatników /patrz www.chorzównaszemiasto.pl - artykuł o nietoperzu w UM/