Aneta Moczkowska

fot.: Dziennik Zachodni

   Decyzja o rezygnacji Andrzeja Wyrobca z funkcji prezesa zarządu WPKiW SA była dla członków Stowarzyszenia NASZ PARK, którzy choć raz się z Nim zetknęli, zdecydowanie zaskakująca. Pierwszy raz od wielu lat prezesem został człowiek wyjątkowo wrażliwy, otwarty na nowe pomysły i plany, rozumiejący potrzebę rozmowy o parku zarówno z jego miłośnikami jak i ekspertami. Było jasne w rozmowie z Nim, że zgadza się z opinią przedstawicieli Stowarzyszenia NASZ PARK, że najważniejsza w Parku jest przyroda, zieleń i mała architektura z nią związana, a ta jak wszyscy wiedzą, nie przynosi dochodów. Odwrotnie – wymaga nakładów na jej utrzymanie i pielęgnację, odtwarzanie, nowe nasady, a potrzeby w tym zakresie są ogromne. W tym względzie A. Wyrobiec uznał, że dobrze jest radzić się specjalistów ds przyrody i powołał Radę ds różnorodności Biologicznej Parku Sląskiego. Jego poprzednik A.Godlewski w czasie, gdy zlecił wykonanie inwentaryzacji drzew w Parku Wyższej Szkole Gospodarstwa Wiejskiego równocześnie dopuścił do wycięcia w parku, bez zaciągnięcia opinii naukowców, przeszło tysiąca drzew.

   W wyniku naszego protestu, jaki opublikowaliśmy niżej, otrzymaliśmy z Urzędu Marszałkowskiego, w pewnym stopniu, uspakajającą nas odpowiedź dotyczacą przekazania 12 hektarów po byłym ogrodnictwie miastu Chorzów. Cytując : Urząd stwierdza, że “ Województwo Śląskie traktując Park Śląski jako nasze wspólne dobro, stoi na stanowisku, że jego powierzchnia nie powinna być pomniejszana a całość powinna stanowić kompleks służący mieszkańcom zarówno miast ościennych jak i woj. śląskiego."
   
Tymczasem dochodzą nas niepokojące informacje od radnych, że sprawa przejęcia terenu przez m.Chorzów jest jedynie kwestią czasu, a kartą przetargową szantaż nie umorzonym podatkiem od nieruchomości. Z planów prezydenta m.Chorzów wynika, że zaledwie 2 hektary przeznaczone mają być na wybudowanie basenu,