Trzeba mieć wyjątkowo dużo cierpliwości, by odszukać historyczne już, sprzed kilkunastu lat wypowiedzi i poglądy urzędników, radnych i decydentów, będące wówczas w zamysłach , które teraz próbują się zrealizowac na naszych oczach. Potwierdza to, że czarne scenariusze dla części historycznych, ale także i obecnie administrowanych przez Park terenów parkowych mogą się ziścić. A wszystko za sprawą tzw. "urzędników diabła", którzy za nic mają tą wyjątkową dla wszystkich Ślązaków przestrzeń parkową. Warto więc było pokusić się o przegląd protokołów z sesji rady miasta i innych dokumentów, by wiedzieć o co już wówczas chodziło .

I tak wracając do lat 2004-2005 "urzędnicy diabła" działając z dyspozycji decydentów wspólnie z radnymi decydowali o miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego gminy Chorzów.     W odniesieniu do Parku przeważały głosy, że wykorzystując krytyczną jego sytuację, ponieważ  stracił finansowanie z budżetu możnaby zmienić przeznaczenie części terenów parkowych i dać szansę deweloperom na budowanie na terenach parkowych domów, mieszkań ( bo to miałoby wzięcie) lub zagospodarować pod usługi ( cokolwiek by to nie znaczyło). W końcu, by nie sprzyjać aż tak otwarcie budowniczym stanęło na usługach, tyle, że słabo zdefiniowanych nie mających nic wspólnego z ideą i funkcjami parkowymi. Nikomu nie przyszło wówczas do głowy, by historyczne granice parku wyznaczone podczas jego budowy uznać za święte i nienaruszalne.

W latach 2012- 2013 głównie ci sami "urzędnicy diabła" tyle, że na wyższych już stanowiskach wspólnie z chorzowskim decydentem przygotowywali wnioski do Wojewody o przekazanie Miastu Chorzów terenów Ośrodka Postępu Technicznego/ Międzynarodowych Targów Katowickich, bo jest pomysł na rewitalizację terenów targowych, projekty i fundusze zarówno na odtworzenie targów, budowę Centrum Nauki i podobnych przedsięwzięć. Decydent wielokrotnie udzielał także na ten temat wywiadów ( "najciekawszy" z dnia 24 września 2013 w Dzienniku Zachodnim). Do roku 2015 Wojewoda opierał się tej pokusie, natomiast w 2016 już nowy działając za podszeptem i manipulacją tym razem "urzędników diabła" Urzędu Wojewódzkiego zgodził się najpierw na sprzedaż zalesionej działki będącej własnością Skarbu Państwa przy ul.Targowej 4, a poźniej na przekazanie i oddanie w wieczystą dzierżawę pozostałych działek i obiektów MTK.

Zapewne żaden z tych urzędników, nie dźwignął się z fotela, by sprawdzić jak wygląda działka, która ma "pojść pod młotek", gdzie jest położona, jaka jest jej wartość przyrodnicza itd. i nie zasugerował Wojewodzie, żeby odstąpił od sprzedaży i dogadał się, by zwrócić ją Parkowi. Ale na takie sumienne i merytoryczne działanie urzędnicze trzeba mieć odwagę. Wiadomo także, że decyzji na takich szczeblach nie podejmuje sam decydent, tylko robi to na wniosek, raport, ocenę sytuacji przedstawianej przez urzędnika, często dyrektora departamentu czy wydziału. Chcielibyśmy taki dokument zobaczyć zanim uznamy, że błąd popełnił wprost wojewoda.

Potem już poszło szybko.

Nie doszły do skutku dwa przetargi na sprzedaż działki 1065/68 z tego powodu, że chorzowscy urzędnicy w tym pędzie dopuścili się szeregu niedociągnięć w ich przygotowaniu. Kontrola Urzędu Wojewódzkiego w dniach 10-11.10.2016 nie pozostawiła w tym względzie żadnych wątpliwości i oceniła negatywnie legalność i rzetelność działań podejmowanych przez prezydenta Miasta Chorzów, wykonującego zadanie z zakresu administracji rządowej (źrodło BIP- kontrole zewnętrzne).

Krótko po tym jeszcze przed kolejnymi przetargami sprzedaży - Rada Miasta Chorzów na wniosek prezydenta podjęła uchwałę nr 579/17 w sprawie przystąpienia do zmiany miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego miasta Chorzów, w tym terenu byłego OPT/MTK.

Gdy w październiku 2017 doszła do skutku umowa sprzedaży działki 1065/68 dopiero co powstałej i zarejestrowanej spółce  , w marcu 2018 uchwałą nr 874/18 zmieniono miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego w tym m.in. sposób zagospodarowania terenów MTK. Istotą tej zmiany jest to, że dopuszczono tam "budowę obiektów małej architektury oraz nowych budowli o wysokości nieprzekraczającej 18 m". Dlaczego ?

Czy wszystko co dzieje się w tej sprawie jest tylko naszym wymysłem? Czy można to jakoś poskładać?